środa, 11 luty 2026 10:19

Wtorek też zwycięski!

W 22. kolejce 2. ligi Królowa Śląska wysoko pokonała rezerwy Tauronu GTK Gliwice.
 
 
Gliwiccy nastolatkowie rozpoczęli z animuszem i pierwsi trafili do kosza na... 1:0 po wolnym Szymona Kozioła. Gdy Yevhen Balaban też tak trafił, na tablicy pojawił się zupełnie nietypowy wynik 1:1 bardziej pasujący do piłki nożnej. Basket to jednak nie futbol, więc zaraz ten rezultat poszedł niepamięć, gdy Kajetan Misztal trafił oba wolne, a Wojciech Zub w swoim stylu za trzy. Kolejne trzy punkty (2+1) zdobył Misztal, a dwa - na 6:6 - Balaban. Gliwiczanin Piotr Łosiak też trafił za trzy, a Jarosław Giżyński za dwa. Po „dwójce” Misztala znów było minus 3, a po wolnych Krzysztofa Wąsowicza minus 1. Misztal nie ustawał i znów trafił za dwa, ale Balaban też (12:13). Wąsowicz zdobył kolejne dwa „oczka” na prowadzenie Królowej Śląska 14:13 - kilkusekundowe, bo dwoma odpowiedział... Misztal, gdy jednak Giżyński odwrócił wynik na 16:15, harce gliwiczan zaczęły się kończyć. Na „składaną trójkę” Wojciecha Leszczyńskiego jeszcze „dwójką” odpowiedział Łosiak, ale dwa pkt dołożył Daniel Dawdo i kolejne dwa Leszczyński. Gdy Szymon Turkiewicz trafił za 3, Kacper Wójt za 2, było tylko plus jeden, ale do końca kwarty seria Polonii: Balaban zza łuku, a potem dwa razy po 2 i jeszcze Dawdo za 2 na 31:22 po pierwszych 10 minutach.
 
Jeżeli w pierwszej kwarcie zdobyto w sumie 53 pkt, to w drugiej, choć rozpoczęła się od „trójki” Adriana Kornackiego, było w tej kwestii niebogato, a kosze padały seriami: Paweł Respondek 3, Balaban 2, Giżyński 3, po drugiej stronie Łosiak 2 i 2, na co Balaban 1, ale Zub 3, a na koniec tej odsłony znów Łosiak i Dawid Grzechowiak po 2 na 25 pkt w kwarcie i 45:33 na dużej przerwie.
 
Trzecia odsłona okazała się... jednostronna. Zaczął „dwójką” Balaban, którego samego pod koszem „znalazł” Zub, potem Wojciech Leszczyński solo i znów Balaban po asyście Leszczyńskiego na 51:33. Trener gości wziął czas, ale nic to nie dało, bo Leszczyński trafił zza łuku, Giżyński solo z bliska i za chwilę po asyście Wąsowicza. Gliwiczanie pierwsze punkty (dwa Marcela Walczuka) zdobyli dopiero w czwartej minucie tej kwarty, ale inicjatywy naszych koszykarzy nie zatrzymali: Zub trafił po solówce, Leszczyński po zwodach wkręcających rywali w parkiet i Dawdo po własnym przechwycie i wymianie piłki z Zubem i znów Dawdo od Zuba, ale tym razem za trzy! Gościom trochę poprawili humory Miłosz Szul zza 6,25 i Wójt z wolnego, a ostatni trafił Giżyński za dwa na 24 do... 6 w tej kwarcie.
 
30 punktów przewagi nie wróżyło emocji w ostatniej odsłonie, choć Grzechowiak rozpoczął od „trójki”. Zub i Dawdo odpowiedzieli „dwójkami”, a niezrażony wynikiem Szymon Turkiewicz też zaliczył rzut za trzy. Jak za trzy to i Zub tak samo, a potem Balaban dwa i Olaf Klonowski dwa razy dwa. „Dwójką” wtrącił się Misztal, ale zaraz Klonowski uzupełnił swoisty hat trick „dwójek”. Szul zza łuku nie chybił, ale Klonowski tym samym się zrewanżował. Jeszcze Grzechowiak i Szul trafili po wolnym, a sprawę zamknął Balaban swoją drugą „trójką”...
 
Oprócz kontuzjowanych Michała Medesa i Rafała Serwańskiego we wtorek nie zagrał także nasz kapitan Paweł Zmarlak, ale zadebiutował wychowanek Królowej Śląska, 17-letni Bartosz Ufniak. Mierzący 188 cm młodzian zagrał niecałe dwie minuty, ale przyszłość przed nim!
 
 
BS Polonia Bytom 90:52 Tauron GTK II Gliwice
31:22, 14:11, 24:6, 21:13
 
 
Polonia: Balaban 23 (2x3), Zub 13 (3x3), Giżyński 13 (1x3),
Leszczyński 12 (1x3), Dawdo 11 (1x3), Klonowski 9 (1x3), Wąsowicz 4,
Respondek 3 (1x3), Siwik 2, Cisowski, Baran, Ufniak.
 
Najwięcej dla gliwiczan: Misztal 13 i Łosiak 11 (1x3).
 
 
A najbliższa przyszłość BS Polonii to zawsze prestiżowy mecz z
Zagłębiem Sosnowiec w Hali na Skarpie w sobotę 14 lutego o 18.00.
 
ZAPRASZAMY!