W 13. kolejce sezonu BS Polonia pokonała Na Skarpie krakowską Wisłę 88:63.
Zaczęło się zwyczajnie - Jarosław Giżyński wygrał pierwszą piłkę, a pierwsze dwa punkty zdobył Krzysztof Wąsowicz. Szybko wyrównał Patryk Piszczatowski, na co Giżyński celnie odpowiedział zza łuku. Na 5:5 „trójką” wyrównał Sebastian Dąbek, który swego czasu przez dwa sezony grał w Polonii. Wojciech Zub podniósł na 7:5, ale Dawid Cepuchowicz skopiował wyczyn Dąbka na 7:8. Jednopunktowe prowadzenie bytomian przywrócił Wąsowicz, a potem Wojciech Leszczyński w ciągu 25 sekund (oczywiście „czystej” gry) trzy razy z rzędu rzucał osobiste, a wkrótce Cepuchowicz znów trafił za trzy. Nasz kapitan, Paweł Zmarlak, odpowiedział „dwójką”, a następnie była seria „trójek”: Dąbek, Leszczyński, znów Dąbek, Zmarlak i znów Leszczyński - pięć takich trafień w trochę ponad dwie minuty, aż wreszcie Dąbek... nie trafił.
Trafił natomiast - za dwa - Paweł Respondek na 25:17 po superakcji zespołowej i asyście Zmarlaka, a potem już tylko my po dwa - Giżyński, Rafał Serwański efektowną dobitką i Respondek solo po przechwycie Daniela Dawdy na 31:17 po 10 minutach.
Drugą kwartę dwoma punktami otworzył Giżyński, to samo zrobił Maksymilian Jakubek i znów seria (seryjka) zza łuku: Giżyński, Marcel Hościłowicz i Serwański, który wzdłuż linii końcowej wyszedł z piłką spod kosza, odwrócił się i trafił z narożnika boiska. Szymon Magdziak
zdobył punkt z wolnych, a Wąsowicz dwa z wyskoku. Magdziak oba następne wolne już trafił, podobnie jak Jakubek, a jeszcze Magdziak trafił za dwa na 41:29 dla Polonii. Na 43:29 poprawił Jakub Baran, a Magdziak osobiście znów był 50-procentowy. Leszczyński zwodami poszedł
solo po wsad, a Wąsowicz zza 6,25 m zakończył kolejną zespołową akcję i asystę Zmarlaka. Kolejnym świetnym podaniem Zmarlak posłał po dwa pkt Leszczyńskiego. Jeszcze Magdziak trafił za dwa, a połowę zamknął Leszczyński najpierw dobitką, a potem po asyście Zuba na 54:32.
W przerwie pojawili się Mikołaje, którzy w Strefie Bajtla zachwycali najmłodszych kibiców, a drugą połowę znów dwoma „oczkami” rozpoczął Giżyński, na co znów za trzy trafił Dąbek. Giżyński powtórzył „dwójkę” ponownie od Zmarlaka, a Dąbek trafił kolejną „trójkę”! Wąsowicz
zripostował „trójką” po zbiórce naszego kapitana w ataku i odegraniu na obwód. Uciekać z wynikiem zaczęli Giżyński i Leszczyński po dwa oraz Dawdo - a jakże - za trzy! Rywale jednak odwrócili ten kierunek i Kamil Barnuś trafił dwa wolne, Benjamin Ngarambe spod kosza, Jakubek
zza łuku, Barnuś wolnego i zaraz za trzy i Hościłowicz za trzy! Pojedynczymi wolnymi wmieszali się Respondek i Serwański, ale trzecią kwartę wygrali goście 20:16, choć w całym meczu było 70:52 dla Królowej Śląska.
Ostatnie 10 minut goście rozpoczęli od 5:0 (Barnuś 2 i Jakubek 3), co w zapomnienie posłali Wąsowicz, Zmarlak po dwa, Wojciech Zub trzema, a ostatnie... jedenaście punktów Polonii zdobył Dawdo, którego serię przerywali Adam Kucała, Magdziak i Danyjił Sosnowski po dwa pkt na
końcowe 88:63.
- Lubię grać zespołowo i daje mi to dużą satysfakcję - powiedział imponujący niekonwencjonalnymi asystami Paweł Zmarlak. - Pewnie, że najważniejsze są punkty, ale ja na tyle długo gram, że już się narzucałem. Teraz staram się grać z korzyścią dla wszystkich. Z Mariuszem Bacikiem zetknąłem się jak jeszcze grał, a przed tym sezonem zdzwoniliśmy się i od słowa do słowa jestem w Bytomiu. Nie planuję końca kariery, bo składałem już pewne deklaracje, a wychodziło inaczej - skwitował nasz kapitan, któremu po meczu na parkiecie towarzyszyli synowie, 15-letni Kacper i 11-letni Konrad, ubrani w insygnia Polonii z numerem taty - 13 - i nazwiskiem na plecach.
Warto jeszcze dodać, że obie drużyny trafiły 22 „trójki” (Wisła 12), a po meczu Niebiesko-czerwoni w niebieskich i czerwonych Mikołajowych czapkach pozowali do zdjęć z dużą grupą nie tylko najmłodszych kibiców, wszak mecz był 6 grudnia...
BS Polonia Bytom 88:63 TS Wisła Kraków
31:17, 23:15, 16:20, 18:11
Polonia: Leszczyński 19 (2x3), Giżyński 16 (2x3), Wąsowicz 14 (2x3), Dawdo 14 (1x3), Zmarlak 7 (1x3), Serwański 6 (1x3), Zub 5 (1x3), Respondek 5, Baran 2, Cisowski, Siwik.
Najwięcej dla gości: Dąbek 15 (5x3), Jakubek 10 (2x3), Magdziak 10.
Następny mecz Królowa Śląska zagra w... piątek, 12 grudnia, z Cracovią na jej terenie. Początek o 19.30.