środa, 01 kwiecień 2026 21:35

Solidna krakowska zaliczka

W pierwszej, grupowej rundzie play offu BS Polonia zdecydowanie pokonała Wisłę na jej terenie.
 
 
Zupełnie niedawno, bo 14 marca Królowa Śląska w sezonie zasadniczym wygrała na parkiecie Wawelskich Smoków 110:74, a w Prima Aprilis znowu pojechała do Hali Głównej TS Wisła na pierwszy mecz inauguracyjnej rundy play offu i choć setki nie przekroczyła, to wygrała niemal taką
samą różnicą punktów.
 
Początek meczu to popis Wojciecha Leszczyńskiego, który zdobył pierwsze 7 pkt (na „dzień dobry” 3, a potem 2 z obrotu i 2 po kontrze zapoczątkowanej przez Wojciecha Zuba), czym zmusił szkoleniowca krakowian do wzięcia czasu już po 2 minutach i 15 sekundach meczu. Trochę pomogło, bo Patryk Piszczatowski „dwójką” otworzył w końcu konto gospodarzy, ale zaraz Jarosław Giżyński trafił zza łuku, na co Jan Graniczka drugą dobitką zmniejszył na 4:10. Krzysztof Wąsowicz jakby od niechcenia „dorzucił” piłkę do kosza, ale Piszczatowski całkiem poważnie trafił zza 6,25 m, Za chwilę swój dorobek na 9 pkt poprawił Leszczyński, a Benjamin Ngarambe wsadem po zwodzie pokazał
jak wykorzystuje swoje ponad dwa metry. Nasz kapitan, Paweł Zmarlak, po asyście Zuba zdobył swoje pierwsze dwa punkty, a szybko kolejne 2 dobitką. Yevhen Balaban na 20:9 podwyższył niejako zza obręczy, a Maksymilian Siwik trafił oba wolne. Smok Piszczatowski „dwójką” ratował morale gospodarzy, ale „trójką” osłabił je Leszczyński (12 punktów w 9 minucie). Zanany nam dobrze Sebastian Dąbek przez cały parkiet ruszył po 2 pkt, ale kwartę zamknęli: Balaban hakiem i Zub z boku za trzy na 30:13 dla Królowej.
 
Żenia Balaban rozpoczął drugą odsłonę „dwójką” oburącz, a kontynuował Zub... „jedynką” za przewinienie techniczne Dąbka. „Jedynką”, ale z możliwych dwóch, odpowiedział Adam Kucała, a kolejnymi „dwójkami” postraszyli Balaban i Leszczyński, który z dorobkiem 14 pkt wkrótce usiadł na ławce i trener Mariusz Bacik oszczędzał go aż do dużej przerwy. Tymczasem na 39:14 podniósł Daniel Dawdo po asyście Żeni, ale Krakus Dawid Cepuchowicz odpowiedział „trójką”. Giżyński wykorzystał szansę na... punkt po kolejnym faulu technicznym miejscowych, tym
razem Piszczatowskiego. Dwa z dwóch wolnych wykorzystał Maksymilian Jakubek, podobnie jak po drugiej stronie Paweł Respondek. Dwa nierozdzielne „oczka” zdobył solówką Marcel Hościłowicz. Po chwilowej niefrasobliwości w grze z obu stron trener Mariusz Bacik wziął czas i efekt był piorunujący: „trójki” Balabana i Zuba. Jakubek trafił oba wolne, a Giżyński zdobył ostatnie przed dużą przerwą trzy punkty (2 i 1 w pewnym odstępie) na 51:23 dla nas.
 
Trzecia kwartę Polonia rozpoczęła od 5:0 (Zmarlak dwa z... dołu i Giżyński 3). Ngarambe zdobył dwie „dwójki” na pograniczu wsadów, ale trzema punktami razem przedzielił to Zub. Po otwierającym podaniu Wąsowicza kolejne dwa punkty dodał Giżyński, ale Cepuchowicz dodał Wiśle trzy. Następne cztery punkty to świetne zespołowe akcje Królowej: najpierw Zub - Zmarlak i Giżyński solo na kosz, a potem Wąsowicz – Zmarlak – Leszczyński i asysta tego ostatniego za swoimi plecami do kapitana na wolną pozycję przed obręczą. Ngarambe nie chciał punktować inaczej niż wsadem, a Wąsowicz w swoim stylu taką „zawieszką”. Kolejne dwa pkt zdobył Dawdo, a po drugiej stronie trzy Dąbek. Potem znów było trochę „poszukiwania skuteczności”, co przerwał solówką Balaban. Do trafiania dla gospodarzy powrócił „dwójką” Hościłowicz, ale wkrótce po kontrze dwoma punktami do protokołu wpisał się Olaf Klonowski, a Balaban też trafił z bliska, ale niemal tyłem do kosza! 30 minut 3 punktami zamknął Dąbek - 75:40 dla BS-u.
 
Ostatnia kwarta to najpierw naprzemiennie: Jakubek 2, Balaban 3, Cepuchowicz 3 i Dawdo po znakomitej asyście Balabana za 2. Następny taki ping-pong to dwa pkt Jakuba Cisowskiego, dwa Piszczatowskiego zza obręczy, dwa Dawdy po zbiórce Klonowskiego w obronie i trzy Jakubka. Jak trzy to trzy: najpierw Respondka, ale zaraz znów Jakubka. Potem punkt Zmarlaka i dwa Klonowskiego i „oczko” Danyiła Sosnowskiego. Na dwa „oczka” Żeni dwoma odpowiedział jeszcze Jakubek. Na punkt Klonowskiego dwoma zareagował Sosnowski, a trzema Piszczatowski. Ostatnie słowo należało do Respondka, który dwoma wolnymi zaakcentował zdecydowane zwycięstwo naszej ekipy wspomaganej oczywiście przez niezawodnych kibiców spod znaku Stowarzyszenia oraz rodzinę kapitana Zamrlaka.
 
 
TS Wisła Kraków 61:95 BS Polonia Bytom
13:30, 10:21, 17:24, 21:20
 
 
Polonia: Balaban 20 (2x3), Leszczyński 14 (2x3), Giżyński 14 (2x3), Zub 10 (3x3), Zmarlak 9, Dawdo 8, Respondek 7 (1x3), Klonowski 5, Wąsowicz 4, Siwik 2, Cisowski 2, Ufniak.
 
Najwięcej dla gospodarzy: Jakubek 14 (2x3), Piszczatowski 12 (2x3).
 
 
Rewanż w Hali na Skarpie w środę, 8 kwietnia, o godz 18.00, a dwumecz musi przynieść rozstrzygnięcie. W pierwszym meczu potencjalnych rywali w 2. rundzie play offu dla zwycięzcy z naszej pary Księżak Łowicz pokonał AZS AWF Warszawa 81:62.