
BS Polonia Bytom
Biuro
ul. Piłkarska 8
Kontakt
tel. 32 288 08 88
Kolejne osiemnaste zwycięstwo w sezonie w twierdzy niezdobytej.
Mimo że bez kontuzjowanego kapitana Pawła Zmarlaka, zaczęło się... normalnie. Jarosław Giżyński wygrał rzut sędziowski i już w 10 sekundzie Wojciech Leszczyński trafił za trzy punkty. De Ante Barnes zrewanżował się za przegraną pierwszą piłkę i zdobył dwa punkty. Potem jednak ruszył bytomski walec: dwa „oczka” Michała Medesa, trzy kolejne wolne Wojciecha Zuba, którego nie warto faulować przy rzucie zza łuku, dwa punkty Giżyńskiego i dwa Zuba. Na 12:4 dobitką zmniejszył Barnes, ale zaraz Giżyński trafił za trzy, Medes dobił za dwa, a „bieżący” kapitan Krzysztof Wąsowicz też celnie przymierzył zza 6,25 m. Wtedy oba wolne wykorzystał Jędrzej Janowicz, na co identycznie odpowiedział Leszczyński. Bartosz Rachwalski z linii osobistych nie chciał być gorszy i było 22:8, jednak tylko na chwilę, bo Wąsowicz trafił za dwa, a ostatnie w 1. kwarcie punkty zdobył znów z linii Janowicz na 24:10 dla Królowej Śląska.
Przebieg inauguracyjnej odsłony wyraźnie wskazał faworyta tej potyczki, ale pleszewianie nie chcieli się z tym pogodzić i na otwarcie drugiej kwarty dwa pkt zdobył Marcin Pławucki, na co dwoma zareagował Medes. Maciej Rostalski zdobył następne pięć (3 + 2) pkt dla gości, ale przedzielił to punktem Yevhen Balaban, a odpowiedział zaraz „trójką” Daniel Dawdo, który jeszcze dopełnił „piątkę” dwoma wolnymi, co wkrótce powielił Medes i było 34:17, czyli dwa razy tyle co rywal. Janowicz poprawił ten wynik dwoma „oczkami”, ale faulowany „trójki” nie skompletował. Potem był dwupunktowy ping-pong: Wąsowicz i Barnes (wsadem), Giżyński wolnymi i Patryk Marek identycznie, ale w końcu Giżyński rozbił ten rytm „trójką”, a Barnes postarał się tylko o punkt, Ostanie dwa przed dużą przerwą zdobyli solidarnie Dawdo i Wąsowicz na 43:24 dla Polonii.
Początek trzeciej kwarty to dwa pkt Giżyńskiego, ale też dwa Marka. Na to dwoma Medes, ale trzema Zub. Dwa celne osobiste Marka poprzedziły serię bytomian: Medes 2, Giżyński 2+1 po faulu, Wąsowicz 2 i Medes 2 wsadem. Potem seria pleszewian: Janowicz 1, Barnes i Rachwalski po 2. Na kolejne dwa punkty Giżyńskiego Janowicz odpowiedział „składaną trójką”, na „dwójkę” Pawła Respondka dwoma wolnymi Barnes, a pierwsze 30 minut zamknął dwoma „oczkami” Mikołaj Spała na 63:40.
Ostatnie 10 minut otworzył Medes zza łuku, po czym po dwa osobiste wykorzystali Janowicz i Balaban. Zaraz Janowicz i Spała zdobyli 5 pkt (2
+ 3) dla przyjezdnych, ale Jakub Cisowski zniwelował to zza łuku. Punkt do bytomskiego dorobku dorzucił Dawdo, a dwa Olaf Klonowski. Po drugiej stronie była dobitka Janowicza oraz „trójka” Marka, na co Cisowski też odpowiedział „trójką”, więc Marek jeszcze jedną taką samą. Patryk Cebulski wpisał się do protokołu dobitką, Respondek odpowiedział też „dwójką”. Bezstresowa końcówka to sześć „oczek” gości: dwa wolne Marka i zza łuku oraz jeden z linii Rachwalskiego. Wynik solówką zamknął Klonowski.
BS Polonia Bytom 81:63 Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew
24:10, 19:14, 20:16, 18:23
Stan rywalizacji do dwóch zwycięstw: 1-0
Polonia: Giżyński 17 (2x3), Medes 17 (1x3), Wąsowicz 10 (1x3), Zub 8 (1x3), Dawdo 7 (1x3), Cisowski 6 (2x3), Leszczyński 5 (1x3), Respondek 4, Klonowski 4, Balaban 3, Siwik, Baran.
Najwięcej dla gości: Janowicz 16, Marek 14 (2x3), Barnes 11.
Drugi mecz 1/4 finału odbędzie się w Pleszewie w piątek, 1 maja, o 17.00. Bytomskie Stowarzyszenie Kibiców Koszykówki Niebiesko-czerwoni już się przygotowuje...
