AKTUALNOŚCI
AKTUALNOŚCI
AKTUALNOŚCI
Z radością dzielimy się wieścią, że Bamal – warsztat samochodowy podpisał nowa umowę sponsoringową, na mocy której w sezonie 2026/2027 pozostaje w gronie partnerów biznesowych koszykarskiej Polonii Bytom.
PPUH Bamal to warsztat samochodowy znajdujący się przy ulicy Aleksandra Puszkina 3 w Bytomiu. Oferuje kompleksowy serwis samochodowy w Bytomiu, diagnostykę komputerową, obsługę instalacji LPG oraz badania techniczne pojazdów do 3,5 t w jednym miejscu.
Bamal to także stacja kontroli pojazdów w Bytomiu, w której można wykonać okresowe oraz dodatkowe badania techniczne pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Obsługuje samochody osobowe, dostawcze, motocykle, motorowery oraz wybrane pojazdy wymagające specjalistycznej kontroli technicznej. Firma stawia na dokładność, sprawną obsługę i rzetelną ocenę stanu pojazdu, dzięki czemu kierowcy mogą w jednym miejscu zadbać o bezpieczeństwo i dopełnić wszystkich niezbędnych formalności.
Samochody to ich pasja, którą firma chce dzielić się z klientami. Do powierzonych napraw podchodzi w sposób profesjonalny i rzetelny, dbając o każdy szczegół, a satysfakcja klienta jest ich nadrzędnym celem. Wachlarz usług, które wykonuje w serwisie jest bardzo szeroki – mechanika samochodowa, wymiana opon, obsługa klimatyzacja, to tylko niektóre z nich. Mechanicy, którzy pracują w warsztacie, to wysoko wyspecjalizowana kadra, otwarta na potrzeby klientów. PPUH Bamal do każdej naprawy podchodzi w sposób indywidualny, dopasowując rozwiązania do oczekiwań i możliwości finansowych swoich klientów.
Materiały promocyjne naszego Sponsora pozostaną widoczne w Hali na Skarpie, a także w przestrzeni online. Ponadto, wraz z firmą Bamal będziemy cyklicznie przygotowywać niespodzianki dla kibiców w trakcie rozpoczynającego się już w najbliższą sobotę sezonu PZKosz 1 Ligi Mężczyzn.
Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółową ofertą firmy na https://bamal.bytom.pl/ oraz do bezpośredniego kontaktu:
💻 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
☎️ +48 504 179 013
Cieszymy się, że zostajecie z nami. Gramy dalej!
- Jesteśmy przez szerokie grono różnych fachowców postrzegani, jako zespół, który spadnie z rozgrywek. Myślę, że to nas dodatkowo będzie motywowało, żeby udowodnić, że tak się nie stanie. Jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie przy gorącym wsparciu kibiców - to każdy na hali w Bytomiu jest do pokonania - mówi przed inauguracją pierwszoligowego sezonu trener Mariusz Bacik. Bytomianie już w sobotę rozpoczną sezon od domowego starcia z Miastem Szkła Krosno (początek o godz. 15.00).
Na ten moment czekali wszyscy kibice w naszym kraju. Już w sobotę startują rozgrywki PZKosz 1. ligi koszykówki, w których po trzyletniej nieobecności ponownie zobaczymy zespół BS Polonii Bytom. Podopieczni Mariusza Bacika mają za sobą kilkutygodniowy okres przygotowawczy, w którym sprawdzili się na tle kilku rywali - głównie z pierwszoligowych parkietów.
- Jesteśmy po ośmiu meczach sparingowych, w których zanotowaliśmy trzy wygrane i pięć porażek. Nie przywiązywałbym uwagi do tych statystyk. Myślę, że gramy nieźle i w dodatku prezentujemy ciekawą koszykówkę. Jestem zadowolony z okresu przygotowawczego. Najsłabszy mecz przydarzył nam się na sam koniec z AZS Miners Katowice. Ale wierzę, że skoro ostatni sparing był najsłabszy, to kolejny mecz będzie lepszy. Tego bym sobie życzył - mówi przed inauguracyjnym spotkaniem trener Mariusz Bacik.
Dobry prognostyk przed startem sezonu
Niebiesko-Czerwoni w okresie przygotowawczym mieli już okazję spotkać się m.in. z ekipą z Krosna, z którą już w sobotę powalczą o pierwsze ligowe punkty. Spadkowicz z elity wygrał wówczas w towarzyskim turnieju 89:86. Poloniści w wielu meczach kontrolnych pozostawili po sobie bardzo korzystne wrażenie.
- Ciężko powiedzieć, czy ktokolwiek jest w naszym zasięgu. Jesteśmy przez szerokie grono różnych fachowców postrzegani, jako zespół, który spadnie z rozgrywek. Myślę, że to nas dodatkowo będzie motywowało, żeby udowodnić, że tak się nie stanie. Jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie przy gorącym wsparciu kibiców - to każdy na hali w Bytomiu jest do pokonania niezależnie z kim przyjdzie nam się mierzyć. Sami zawodnicy muszą w to uwierzyć, bo mają wysokie umiejętności. Mamy świadomość, że rywale są mocni. W 3. kolejce przyjedzie do nas ŁKS Łódź, który jest naszpikowany mocnymi zawodnikami. Będziemy robili wszystko, co w naszej mocy, by wygrać jak najwięcej spotkań - zapewnia trener Polonii.
Po awansie na zaplecze koszykarskiej elity zespół wzmocniło pięciu nowych zawodników. W meczach sparingowych znakomicie prezentował się przede wszystkim Amerykanin Devin Hutchinson, który z miejsca wyrósł na lidera zespołu.
- Udało się go dopasować charakterologicznie do drużyny, a to jest bardzo istotne. Przede wszystkim to bardzo fajny człowiek. Znalazł od samego początku wspólny język z resztą zawodników. Cały zespół go zaakceptował i to bardzo budujące. Myślę, że w okresie przygotowawczym nie pokazał jeszcze w pełni tego na co go stać. Mam nadzieję, że otworzy się w meczu z Krosnem i będzie to jedna z najjaśniejszych postaci całej ligi - zauważa Bacik.
W sparingach próbkę swoich umiejętności zaprezentowali także Sean Biernacki, Konrad Dawdo, Piotr Karpacz i Kacper Indyk.
- Od lat chciałem, by Piotrek Karpacz grał w Bytomiu. W tym roku udało się go ściągnąć, z czego bardzo się cieszę. Pół żartem pół serio możemy powiedzieć, że w przypadku Konrada Dawdo mamy zamianę 1 do 1 z bratem. To na pewno będzie jedna z naszych kluczowych postaci, bo ma doświadczenie pierwszoligowe. Myślę, że będzie służył pomocą reszcie zespołu. Kacper Indyk ma natomiast duże papiery na granie na wysokim poziomie. Póki co był pomijany i mało wykorzystany w innych klubach. Liczę na to, że w naszych barwach zobaczymy eksplozję jego talentu i możliwości. Sean Biernacki jest natomiast typową "jedynką" i jestem przekonany, że podobnie jak Hutchinson jeszcze nie pokazał wszystkiego na co go stać. Ma papiery na dobrego zawodnika, zwłaszcza jak pozna specyfikę naszej ligi. Dałbym mu jeszcze z 2/3 mecze i jestem przekonany, że będziemy z niego zadowoleni - dodaje Bacik, który na koniec zaapelował do kibiców.
Wsparcie z trybun będzie nieocenione
Hala "Na Skarpie" zwłaszcza w końcówce poprzedniego sezonu, gdy ważyły się losy awansu, tętniła życiem i natchnęła zawodników do walki. Atut swojego parkietu i gorąca atmosfera znów ma przemawiać na korzyść koszykarzy Królowej Śląska.
- Zaapelowałbym do kibiców, żeby nas wspierali niezależnie od tego, co się będzie działo za tydzień. Różnie może być. Jestem przekonany, że pod każdym względem jesteśmy przygotowani do tych rozgrywek, ale jak to będzie wyglądało? Parkiet wszystko zweryfikuje. Dlatego bardzo proszę kibiców o wyrozumiałość i wsparcie. W całym poprzednim sezonie jeździli za nami za każdym razem i dobrze się bawili. Myślę, że ten pierwszy, ale nie ostatni sezon w I lidze, będzie zwieńczeniem i ukoronowaniem tego, że robimy to dla nich. Cieszymy się z tego, że są z nami - zakończył Mariusz Bacik.
Już w sobotę Poloniści w inauguracyjnym meczu podejmą u siebie ekipę Miasta Szkła Krosno. Początek meczu o godz. 15.00. Bilety dostępne w serwisie KupBilet.pl.
- Każdy z zawodników dokłada swoją cegiełkę. Cały czas będę powtarzał, że stawiam naszą drużynę wśród tych, które mogą zahaczyć się o fazę play-off 1. ligi. Długa i trudna droga przed nami. Czeka nas sporo ciężkiej pracy, która musi być poparta analizą i egzekucją na parkiecie - mówi przed inauguracją pierwszoligowego sezonu Wojciech Leszczyński, który w nadchodzącym sezonie będzie pełnił funkcję kapitana zespołu.
Koszykarze Polonii Bytom po kilkutygodniowym okresie przygotowawczym rozpoczynają w sobotę walkę na pierwszoligowych parkietach. Ostatnie tygodnie upłynęły dla ekipy prowadzonej przez trenera Mariusza Bacika pod znakiem ogromnej dawki meczów kontrolnych. Bytomianie zakończyli przedsezonowe granie z bilansem trzech wygranych i pięciu porażek. Beniaminek potrafił w wielu meczach stawić skutecznie czoła rywalom, z którymi już niebawem stanie w szranki na zapleczu koszykarskiej elity.
- Okres przygotowawczy jest niezwykle specyficzny. Na mecze sparingowe nie prowadzi się skautingu i nie przygotowuje strategicznie pod zawodników i taktykę rywala. Uważam, że teraz otwieramy nową kartę. Ciężko mi tak naprawdę powiedzieć na jakim jesteśmy etapie. Przed nami pierwsza weryfikacja w meczu z Miastem Szkła Krosno. To rywal, z którym w trakcie turnieju towarzyskiego przegraliśmy trzema punktami. To bardzo doświadczony zespół, ale będący w naszym zasięgu. Niejednokrotnie w okresie przygotowawczym zespoły zmieniają się diametralnie i to nawet w ciągu tygodnia. Mam nadzieję, że w tym tygodniu będziemy na tyle świadomie pracować i przygotowywać, że będziemy gotowi na pierwszy mecz. Czasem trzeba być po prostu mądrzejszym od rywala - podkreśla Wojciech Leszczyński.
Koszykarskie szachy
Podopieczni Mariusza Bacika w trakcie przedsezonowych sparingów byli w stanie nawiązać skuteczną walkę m.in. z zespołami Polonii Warszawa, GKS-u Tychy i ekipy z Krosna, z którą już w sobotę zainaugurują sezon. Spadkowicz z elity jest stawiamy w gronie faworytów do walki o awans do Ekstraklasy.
- Jest pozytywny bodziec dla całego zespołu, że w starciach z zespołami, które miały styczność z Ekstraklasą lub na dobre zakotwiczyły w 1. lidze, graliśmy wyrównane mecze. Takie mecze obfitujące w dużą dawkę emocji na pewno budują drużynę. Teraz oddzielamy grubą kreską to co za nami. Od pierwszego meczu rozpocznie się weryfikacja jakim jesteśmy zespołem i jak będziemy wyglądać w lidze. Teraz już nie można pozwolić sobie na żadne niedociągnięcia. Trzeba wychodzić i w każdym meczu dawać z siebie 100 proc. Na pewno wszyscy rywale będą analitycznie przygotowani na starcia z naszym zespołem. Zaczną się koszykarskie szachy na boisku i to kto kogo przechytrzy. Zobaczymy, co nas czeka - tłumaczy Leszczyński.
Pokaz siły nowych nabytków
W letniej przerwie bytomski zespół wzmocniło pięciu nowych zawodników, którzy już w sparingach pokazali próbkę swoich umiejętności. Przed szereg wybija się zdecydowanie Devin Hutchinson, który w wielu sparingach był wiodącą postacią pod względem liczby zdobytych punktów.
- Każdy z nowych zawodników może wnieść swoje doświadczenie do naszej gry. W przypadku Devina trzeba pamiętać, że nasza taktyka jest tak skonstruowana, że do niego trafia najwięcej piłek i on wykańcza akcje. Każdy z zawodników dokłada swoją cegiełkę. Cały czas będę powtarzał, że stawiam naszą drużynę wśród tych, które mogą zahaczyć się o fazę play-off 1. ligi. Długa i trudna droga przed nami. Czeka nas sporo ciężkiej pracy, która musi być poparta analizą i egzekucją na parkiecie – zapewnia "Leszczu".
33-latek do nowego sezonu przystąpi w zupełnie nowej roli. Po odejściu Pawła Zmarlaka będzie pełnił funkcję kapitana zespołu.
- To dla mnie coś nowego. Rozpocząłem właśnie 19. sezon zawodowego grania i pierwszy raz spotkało mnie takie wyróżnienie - przyznaje. - Wcześniej były pewne epizody i wstawki. Gdy docelowy kapitan był kontuzjowany, to na pojedyncze mecze grałem w takiej roli. Ale to nie jest to samo. Na pewno oznacza to więcej obowiązków, kontakt z trenerem też jest inny. Spoczywa na mnie większa odpowiedzialność, bo wiele rzeczy trzeba wziąć na swoje barki. Cały czas trzeba wychodzić delikatnie przed szereg i kontrolować więcej rzeczy.
Wsparcie fanów będzie niezwykle istotne
Koszykarze Niebiesko-Czerwonych nie ukrywają, że liczą na ogromne wsparcie kibiców, którzy podróżują za naszym zespołem po całym kraju. Na każdym meczu w Hali "Na Skarpie" atmosfera jest niezwykle gorąca.
- Mam świeżo w pamięci, jak ta hala żyła cztery miesiące temu, kiedy kończyliśmy sezon II ligi. Hala wypełniona kibicami reagowała w niesamowity sposób i przeżywała wszystko, co dzieje się na parkiecie. Czasem bywało tak, że brakowało nam już siły, a atmosfera nas niosła. Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że kibice w Bytomiu są naszym szóstym zawodnikiem. Są z nami na dobre i na złe i to nawet na każdym wyjazdowym spotkaniu. Już wiem, że rozplanowują sobie wyjazdy na mecze I ligi - wspomina Wojciech Leszczyński.
- Potrzebujemy Waszego dopingu i tego, żebyście w nas wierzyli. Będą czasem sytuacje, że braknie nam sił. I wtedy kluczowe będzie Wasze wsparcie. Mogę zapewnić, że w każdym spotkaniu zostawimy pot i łzy na boisku i zrobimy wszystko, by zrealizować nasz podstawowy cel w postaci utrzymania Bytomia na pierwszoligowej mapie koszykówki w naszym kraju - zakończył Wojciech Leszczyński.
Początek pierwszoligowego sezonu już w sobotę. W Hali "Na Skarpie" podejmiemy zespół Miasta Szkła Krosno. Początek spotkania o godz. 15.00. Bilety dostępne w serwisie KupBilet.pl.
W sobotnie popołudnie w klubie Royal Bilard&Dart można było poczuć przedsmak koszykarskich emocji. Na tydzień przed inauguracją sezonu 1. ligi doszło bowiem do spotkania zespołu BS Polonii Bytom z kibicami. Koszykarze Królowej Śląska po trzech latach nieobecności wracają na zaplecze elity.
Po piłkarzach i drużynach hokejowych przyszedł czas na sekcję koszykówki. Na tydzień przed inauguracją walki na pierwszoligowych parkietach koszykarze BS Polonii Bytom zaprezentowali się kibicom, a do spotkania doszło w gościnnych progach klubu Royal Bilard&Dart.
Fani, którzy tłumnie stawili się w klubie mieli okazję zobaczyć wszystkich zawodników, którzy w nadchodzącym sezonie bronić będą niebiesko-czerwonych barw. Spore zainteresowanie wzbudziły nowe twarze, w tym m.in. Amerykanin Devin Hutchinson i Australijczyk o polskich korzeniach Sean Biernacki, którzy już w meczach kontrolnych pokazali próbkę swych ogromnych umiejętności.
Sporą porcję braw od kibiców w trakcie prezentacji zebrał trener Mariusz Bacik, przed którym kolejny sezon na ławce trenerskiej Polonii.
- Jesteśmy gotowi do startu sezonu, nie możemy już się doczekać pierwszego spotkania. Jestem zadowolony z okresu przygotowawczego. Gramy ciekawą koszykówkę. Jestem przekonany, że pod każdym względem jesteśmy przygotowani do sezonu. Przez szerokie grono ekspertów jesteśmy postrzegani, jako drużyna, która spadnie z rozgrywek. To nas będzie dodatkowo motywowało, żeby zagrać wielu na nosie i udowodnić, że tak się nie stanie. Naszym celem jest bez wątpienia utrzymanie w lidze - mówił opiekun bytomskiego zespołu.
Warto też podkreślić, że klub przygotował niespodziankę związaną ze strojami meczowymi, w jakich zawodnicy Polonii zagrają w nadchodzącym sezonie. Ich premiera nastąpi niebawem, ale już teraz zapewniamy, że warto będzie na nie poczekać.
W ostatnich dwóch meczach kontrolnych przed startem rozgrywek ligowych Niebiesko-Czerwoni pokonali Legion Legionowo 95:86 i ulegli AZS Miners Katowice 74:82. Koszykarze BS Polonii Bytom o pierwsze ligowe punkty powalczą za tydzień, gdy w Hali "Na Skarpie" podejmować będą spadkowicza z elity ekipę Miasta Szkła Krosno. Początek spotkania o godz. 15.00.
Po trzech latach przerwy koszykarze BS Polonii Bytom w nadchodzących rozgrywkach zagrają na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w naszym kraju. Zanim podopieczni Mariusza Bacika przystąpią do walki o ligowe punkty na parkietach 1. ligi, w nadchodzącą sobotę spotkają się z kibicami w klubie Royal Bilard&Dart. Początek spotkania zaplanowano na godz. 16:00, a na wszystkich fanów czeka moc atrakcji.
Nadchodząca sobota dla fanów koszykówki upłynie pod znakiem wielkich emocji. Najpierw Niebiesko-Czerwonych czeka ostatnie spotkanie kontrolne przed inauguracją walki o pierwszoligowe punkty. O godz. 11:00 podopieczni trenera Mariusza Bacika w Hali "Na Skarpie" podejmować będą ekipę AZS Miners Katowice, a kilka godzin później w klubie Royal Bilard&Dart odbędzie się przedsezonowe spotkanie z kibicami.
Fani będą mogli zobaczyć wszystkich zawodników, którzy powalczą na zapleczu koszykarskiej elity w barwach koszykarskiej Królowej Śląska, w tym nowe nabytki: Devina Hutchinsona, Seana Biernackiego, Piotra Karpacza, Konrada Dawdo i Kacpra Indyka. Dla fanów przygotowaliśmy moc atrakcji i konkursów.
Royal Bilard&Dart to nowoczesny klub bilardowo-dartowy zlokalizowany przy placu Kazimierza Kruczkowskiego 1 w Bytomiu. Obiekt, należący do największych tego typu miejsc w Polsce, łączy profesjonalną infrastrukturę sportową z rozbudowaną ofertą rekreacyjną, gastronomiczną i eventową.
Do dyspozycji gości pozostaje 25 profesjonalnych stołów do pool bilarda, pełnowymiarowy stół snookerowy oraz jeden z nielicznych w Polsce stołów do heyballa – dyscypliny łączącej elementy pool bilarda i snookera. Uzupełnieniem oferty jest 18 stanowisk do darta, w tym 12 tarcz do steel darta oraz sześć elektronicznych stanowisk do soft darta.
Po części oficjalnej wydarzenia zawodnicy i trenerzy będą również do dyspozycji przedstawicieli mediów na indywidualne rozmowy.
Koszykarze BS Polonii Bytom sezon 2026/2027 zainaugurują już w sobotę, 19 września. W Hali "Na Skarpie" zmierzą się z ekipą Miasta Szkła Krosno. Początek spotkania przewidziano na godz. 15.00.
Przygotowania do nowego sezonu rozgrywek 1 ligi koszykówki wkraczają w decydującą fazę. Zawodnicy BS Polonii Bytom mają za sobą już piąte spotkanie kontrolne, w którym ulegli KKS Polonii Warszawa 90:96.
Zespół Mariusza Bacika kontynuuje przygotowania do walki na zapleczu koszykarskiej elity w sezonie 2026/2027. Po towarzyskim turnieju w Krośnie, gdzie mierzył się z zespołami Miasta Szkła i GKS-u Tychy, w sobotę Niebiesko-Czerwoni zmierzyli się na wyjeździe z KKS-em Polonią Warszawa.
Starcie ze stołecznym zespołem, z którym Bytomianie staną niebawem w szranki na ligowych parkietach, dostarczył sporej dawki emocji. Po pierwszej połowie Poloniści mieli w zanadrzu 12-punktową przewagę.
Rywale odrobili jednak straty w trzeciej kwarcie, którą wygrali różnicą 13 punktów. Ostatnie 10 minut było niezwykle emocjonujące, ale znów skuteczniejsi okazali się w niej zawodnicy z Warszawy, którzy ostatecznie triumfowali 96:90.
W szeregach ekipy Mariusza Bacika znów wyróżniającą postacią był Devin Hutchinson. Amerykanin rzucił 20 oczek. Cztery punkty mniej dołożył Piotr Karpacz, a 12 pkt na swoim koncie zapisali Kacper Indyk i Sean Biernacki.
W niedzielę koszykarzy Polonii czeka kolejne starcie towarzyskie. Tym razem rywalem będzie ekipa Legionu Legionowo. Początek meczu o godz. 16.30.
O pierwsze ligowe punkty na pierwszoligowym froncie Bytomianie powalczą w sobotę, 19 września. W Hali "Na Skarpie" podejmować będą zespół Miasta Szkła Krosno. Początek meczu o godz. 15.00.
KKS Polonia Warszawa – BS Polonia Bytom 96:90 (19:25, 22:28, 30:17, 25:20)
Dla Polonii punktowali: Devin Hutchinson 20, Piotr Karpacz 16, Kacper Indyk 12, Sean Biernacki 12, Wojciech Leszczyński 11, Jarosław Giżyński 11, Krzysztof Wąsowicz 8.
Miniony weekend upłynął dla koszykarzy Polonii Bytom pod znakiem udziału w towarzyskim turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna. Bytomianie zafundowali kibicom dwa dreszczowce, ale ostatecznie ulegli ekipie Miasta Szkła Krosno 86:89 i GKS-owi Tychy 92:93.
Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Krosna był kolejnym etapem przygotowań do nowego sezonu 1 ligi dla koszykarzy Polonii Bytom. Podopieczni trenera Mariusza Bacika stoczyli dwa wyrównane boje z Miastem Szkła Krosna i GKS-em Tychy, ale dwukrotnie schodzili z parkietu pokonani.
W sobotę Niebiesko-Czerwoni ulegli gospodarzom turnieju 86:89. W starciu ze spadkowiczem z elity w szeregach Polonii najlepiej wypadli Wojciech Zub (16 pkt), Jarosław Giżyński (15 pkt), a także Devin Hutchinson i Wojciech Leszczyński, którzy rzucili po 14 oczek.
W niedzielę w meczu o trzecie miejsce Bytomianie nie sprostali natomiast GKS-owi Tychy. Mecz trzymał w napięciu do samego końca i ostatecznie zakończył się porażką Polonistów 93:92. Najjaśniejszymi postaciami w naszym zespole byli Devin Hutchinson (17 pkt), a także Sean Biernacki i Jarosław Giżyński, którzy zdobyli po 14 oczek.
Bytomianie kontynuować będą serię meczów kontrolnych. W najbliższą sobotę zagrają na wyjeździe z Polonią Warszawa, a w niedzielę czeka ich starcie z Legionem Legionowo.
Wyniki turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Krosna:
Miasto Szkła Krosno - Polonia Bytom 89:86 (27:21, 21:23, 20:21, 21:21)
Dla Polonii punktowali: Wojciech Zub 16 (3x3), Jarosław Giżyński 15 (3x3), Devin Hutchinson 14 (1x3), Wojciech Leszczyński 14 (3x3), Michał Medes 8, Kacper Indyk 8, Sean Biernacki 5, Krzysztof Wąsowicz 3, Piotr Karpacz 3.
GKS Tychy – Polonia Bytom 93:92 (30:26, 24:21, 18:21, 21:24)
Dla Polonii punktowali: Devin Hutchinson 17 (3x3), Sean Biernacki 14 (2x3), Jarosław Giżyński 14 (3x3), Piotr Karpacz 13 (1x3), Michał Medes 9, Wojciech Leszczyński 9 (1x3), Wojciech Zub 8, Kacper Indyk 6 (2x3), Krzysztof Wąsowicz 2.
BS Polonia Bytom rozpoczęła przygotowania do sezonu 2026/2027 od zwycięstwa. W pierwszym meczu kontrolnym podopieczni Mariusza Bacika pokonali na wyjeździe GKS Tychy 93:89.
Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 21:12, ale Polonia odrobiła straty jeszcze przed przerwą. Kluczowa okazała się trzecia kwarta, wygrana przez Polonię aż 29:19. Mimo ambitnej pogoni tyszan w ostatniej odsłonie, Niebiesko-Czerwoni utrzymali przewagę i odnieśli pierwsze sparingowe zwycięstwo po awansie do 1. Ligi. Ważnym elementem zwycięstwa była również zespołowa gra – Polonia zanotowała 27 asyst przy 11 stratach.
Najwięcej punktów dla Polonii zdobył Michał Medes – 17. 12 punktów dołożyli Devin Hutchinson i Jarosław Giżyński, a 10 Kacper Indyk.
To pierwszy krok w przygotowaniach Polonii do sezonu na pierwszoligowych parkietach. Kolejny mecz kontrolny Bytomianie rozegrają już 22 sierpnia w Rzeszowie.
GKS Tychy – BS Polonia Bytom 89:93
(30:21, 19:20, 19:29, 21:23)
BS Polonia Bytom: Devin Hutchinson 12, Sean Biernacki 7, Krzysztof Wąsowicz 4, Wojciech Leszczyński 8, Wojciech Zub 6, Jakub Cisowski – DNP, Piotr Karpacz 9, Jarosław Giżyński 12, Konrad Dawdo 8, Bartosz Ufniak – DNP, Michał Medes 17, Kacper Indyk 10.
- Uwielbiam tę świetną energię w zespole. Chłopaki naprawdę dobrze się dogadują i czuję, że idealnie wpasowałem się w zespół i całe środowisko. Czuję się znakomicie - zapewnia Devin Hutchinson przed którym premierowy sezon na polskich parkietach. Amerykanin będzie jedną z nowych twarzy w szeregach koszykarskiej Polonii Bytom. 30-latek ma za sobą bogate międzynarodowe doświadczenie.
Devin Hutchinson jest jedną z nowych twarzy w zespole koszykarskiej Polonii Bytom. 30-letni Amerykanin w ostatnich latach występował w Europie m.in. Armenii i Hiszpanii, a do Bytomia trafił bezpośrednio z drugiej ligi litewskiej. W ostatnim sezonie grał w barwach drużyny BC Silute.
- Odbyłem naprawdę świetną rozmowę z trenerem Mariuszem Bacikiem. Była bardzo pouczająca. Zadałem mu kilka pytań, na które odpowiedział niezwykle szczegółowo, a przy tym sprawił, że poczułem się jak ktoś, kto może wzmocnić panującą w drużynie zwycięską kulturę. Już sama rozmowa telefoniczna dodała mi pewności siebie - opowiada Hutchinson o powodach dla których skorzystał z oferty Niebiesko-Czerwonych.
Amerykanin, który koszykarskie szlify zbierał w zespole Radford Highlanders występującym w lidze akademickiej NCAA, przyznaje, że niewiele wiedział wcześniej na temat naszego kraju. Kilku graczy zza oceanu przetarło jednak szlaki na pierwszoligowych parkietach.
- Kilku moich znajomych grało wcześniej w tej lidze, więc wiedziałem, że poziom jest wysoki, ale jeśli chodzi o miasta, innych zawodników czy drużyny – nie miałem o nich pojęcia, dopóki nie porozmawiałem z trenerem Mariuszem. Wspomniana rozmowa skłoniła mnie do podjęcia działań i własnego rozeznania – dodaje Hutchinson.
Bytomianie rozpoczęli w poniedziałek drugi tydzień przygotowań do nowego sezonu. Na pierwszych zajęciach odwiedzili ich także kibice.
- Uwielbiam tę świetną energię w zespole. Chłopaki naprawdę dobrze się dogadują i czuję, że idealnie wpasowałem się w zespół i całe środowisko. Czuję się znakomicie. Kibice odwiedzili jeden z naszych treningów i dało się wyczuć ekscytację – to wspaniałe uczucie być częścią tego wszystkiego - dodaje Hutchinson.
Podopieczni trenera Mariusza Bacika o pierwsze ligowe punkty na zapleczu koszykarskiej elity powalczą w sobotę, 19 września. Na własnym parkiecie zmierzą się z Miastem Szkła Krosno. Przed całym zespołem ogromne wyzwanie.
- Jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Koledzy z drużyny wyznaczyli wysoki standard ciężkiej pracy i wzajemnej solidarności. Właśnie tymi zasadami będziemy się kierować w nadchodzącym, ekscytującym sezonie! - zapewnił Devin Hutchinson.
Głośne oprawy przygotowywane przez naszych sympatyków dotarły nawet do Norwegii. - Oglądałem sporą część rozgrywek finałowych, a potem też sporą część niektórych meczów sezonu zasadniczego. Myślę, że kibice są w ogromnej euforii i mają w sobie mnóstwo zapału i pasji. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego środowiska - mówi Sean Biernacki, jeden z nowych nabytków koszykarskiej Polonii Bytom. Australijczyk zapewnia też, że chce uczyć się naszego języka.
Sean Biernacki jest jedną z nowych twarzy w szeregach koszykarskiej BS Polonii Bytom. 29-letni rozgrywający koszykarskie szlify zbierał m.in. w lidze NCAA na Uniwersytecie Upper Iowa. A ostatnio z powodzeniem występował w norweskiej ekstraklasie w barwach zespołu Ammerud Basket Oslo. Teraz zdecydował się natomiast na przeprowadzkę do Bytomia.
- Zdecydowało o tym kilka kwestii. Polska liga jest bardzo wymagająca i pod tym względem, to dobry krok i droga, którą chcę podążać i dalej się rozwijać. Dodatkowo przyglądałem się drużynie i stwierdziłem, że jest bardzo dobrze zgrana. Świetnie spisała się w ostatnim sezonie ligowym. To kolejny czynnik. Poza tym, zawsze chciałem przyjechać do Polski i ją poznać. Rodzina mojego ojca pochodziła z Polski i udało mi się w końcu tu przyjechać. Myślę, że to była kolejna sprzyjająca okoliczność - mówił Australijczyk na starcie przygotowań do nowego sezonu, w którym koszykarze Królowej Śląska zagrają w 1. lidze.
Przyjazd do naszego kraju ma też posłużyć Australijczykowi, który legitymuje się polskim paszportem, by podszlifować nasz język.
- Naprawdę znam tylko podstawy. Szkoda, że nie nauczyłem się więcej. Ale teraz nadrabiam zaległości, więc mam trochę pracy do wykonania - uśmiecha się Biernacki.
Atmosfera, która zrobiła ogromne wrażenie
29-latek stawia sobie jasny cel na nadchodzące rozgrywki na pierwszoligowym froncie.
- Myślę, że dla mnie osobiście, ale też sądzę, że dla całej drużyny, chodzi o to, żeby awansować do play-off i dotrzeć w nich jak najdalej. Przed nami długi okres przedsezonowy i długi sezon. Chcemy zaprezentować się jak najlepiej - zapewnia Biernacki.
Australijczyk jest też pod wrażeniem znakomitej atmosfery, jaką potrafią zgotować sympatycy Niebiesko-Czerwonych. Ogromna rzesza fanów podąża za zespołem po całej Polsce.
- Widziałem ich głośne oprawy. Oglądałem sporą część rozgrywek finałowych, a potem też sporą część niektórych meczów sezonu zasadniczego. Myślę, że kibice są w ogromnej euforii i mają w sobie mnóstwo zapału i pasji. Uważam, że to naprawdę świetna sprawa. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego środowiska i będę mógł to wszystko przeżyć. Bez wątpienia wnoszą dużo dobrej energii - zakończył Sean Biernacki.
- Nie ma nic za darmo, każdy trening i mecz jest ważny. W poprzednim sezonie trzon zespołu był pewny. Każdy zawodnik wiedział ile minut dostanie na boisku. Teraz każdy ma czystą kartę i trzeba ją zapisać po swojemu - mówi na starcie przygotowań do nowego sezonu 1. ligi Krzysztof Wąsowicz. Niebiesko-Czerwoni szlifują formę z pięcioma nowymi nabytkami w składzie. Rozgrywający Polonistów tłumaczy, jak ogromny ciężar odpowiedzialności spadnie na trzon zespołu zachowany z poprzedniego sezonu.
Koszykarze BS Polonii Bytom w poniedziałek rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu 1. ligi. Niebiesko-Czerwoni po długim sezonie zwieńczonym awansem na zaplecze koszykarskiej elity mogli liczyć na dłuższy odpoczynek.
- Mieliśmy osiem tygodni wolnego. Nie będziemy na pewno narzekać, bo po to walczyliśmy do końca sezonu, żeby zajść jak najdalej. Nie będziemy zrzucać winy na brak wolnego. Każdy musi być gotowy - wspomina Krzysztof Wąsowicz, jeden z głównych architektów awansu Królowej Śląska.
Powrót po trzyletnim rozbracie
Bytomianie po trzyletniej nieobecności wracają do 1. ligi i mają jasny cel. Podopieczni Mariusza Bacika nie chcą powtórzyć sytuacji sprzed trzech lat, gdy po rocznej przygodzie ponownie znaleźli się na drugoligowym szczeblu.
- Nikt nie chce wchodzić i od razu spadać z ligi. Wierzę, że lekcja została odrobiona i wnioski wyciągnięte. Nie byłem wtedy w zespole, ale widzę po przygotowaniach i budowie składu, że cała organizacja klubu jest mądrzejsza i nie chce popełniać tych samych błędów. Chcemy zostawić jak najlepszy ślad po sobie. Głównym celem jest utrzymanie, ale chcemy też dobrze grać i zbudować fajną drużynę. I przy okazji cieszyć lokalną publiczność swą grą - podkreśla Wąsowicz.
Nowa ligowa rzeczywistość
31-letni rozgrywający ma za sobą kilkuletnią przygodę na pierwszoligowych parkietach. Sam na własnej skórze doświadczył, jaka różnica dzieli obie ligi.
- Rozgrywki 1 ligi mocno poszły do przodu, bo teraz w każdym zespole może być dwóch obcokrajowców. Na pewno poziom jest dużo wyższy od momentu, kiedy miałem z nimi do czynienia. Jest minimalna obawa, ale i ciekawość. Po to właśnie trenujemy, by stawać się lepszym i grać z coraz lepszymi zawodnikami. Dużo zawodników schodzi z wyższych lig. Fajnie, że możemy z nimi rywalizować i mamy szansę udowodnić, że wskoczyliśmy na ten poziom nie przez przypadek. Trzeba ich pokonać i tyle - dodaje Wąsowicz.
W letniej przerwie szeregi Polonii wzmocniło pięciu nowych zawodników, w tym obcokrajowcy: Amerykanin Devin Hutchinson i Australijczyk Sean Biernacki.
- Trzon drużyny z poprzedniego sezonu został zachowany. To najważniejsze, bo tworzymy fundament. Znamy się wzajemnie z trenerem, wiemy jak wyglądają nasze taktyczne zagrania. Zawodnicy, którzy do nas dołączyli będą mogli na nas polegać i łatwiej wkomponować się w zespół. Sam jestem ciekaw, jak będzie to wyglądało, jak się dotrzemy. Mamy aż siedem tygodni do startu rozgrywek ligowych. Wierzę, że uda nam się zbudować odpowiednią chemię pomiędzy zawodnikami. Mamy też sporo sparingów, więc nie ma się czego obawiać. Trzeba ciężko pracować i robić swoje - podkreśla Wąsowicz, którego czeka walka o miejsce w składzie z Biernackim. Australijczyk legitymuje się międzynarodowym doświadczeniem.
- Nie ma nic za darmo, każdy trening i mecz jest ważny. W poprzednim sezonie trzon zespołu był pewny. Każdy zawodnik wiedział ile minut dostanie na boisku. Teraz każdy ma czystą kartę i trzeba ją zapisać po swojemu. Tylko się cieszyć, motywować i walczyć o minuty - zakończył Krzysztof Wąsowicz.
